Ich dzień był pełen emocji. Każdy moment miał tu swoje miejsce.
Sala Szrot w Gościcinie stała się sceną, na której rozgrywała się ich historia. Wysoki, lśniący sufit odbijał światła i ruch parkietu – tworząc niesamowity klimat. Na chwilę wytchnienia Patrycja i Mariusz wyszli na taras – złapali oddech, spojrzeli na siebie….. Relaksowali się też goście. W małym ogrodzie obok powstały ich pierwsze wspólne, małżeńskie kadry – pełne światła, spokoju i miłości.
Również ujęcia z gośćmi – te pozowane i te w tanecznym kroku !:D
To był ślub, który miał w sobie wszystko: emocje, blask i przestrzeń, która pozwoliła to wszystko poczuć.
📸 Marzysz o takich zdjęciach?
📩 Napisz do mnie, a razem stworzymy Twoją bajkę.


